Zamknij
REKLAMA

Do holenderskiej granicy pozostało niewiele [aktualizacja]

06:39, 08.07.2019 | M.J.
REKLAMA
Skomentuj
Dziś (8.07) o godzinie 4.30 Przemek i Marcin wyruszyli rowerami do Hagi. /fot. Marcin Jaworski

Dwaj pochodzący z Lipna miłośnicy jednośladów ruszyli w rowerową drogę do holenderskiej Hagi. Ich celem jest pokonanie dystansu około 1300 km. Jednak równolegle z tym chcą promować schronisko dla zwierząt we Włocławku. 

Przemek Chass i Marcin Sztuczka dziś (8.07) około godziny 4.30 wyruszyli w drogę do Hagi, aby osiągnąć sportowy sukces i pokonać zaplanowany dystans. Jednocześnie chcą promować schronisko dla zwierząt we Włocławku i zachęcić do jego wsparcia. W czasie ich podróży, która będzie trwała około dziesięciu dni, aż do 25 sierpnia zbierana będzie karma dla zwierząt, a także środki pielęgnacyjne dla zwierząt, stare koce, ręczniki czy pościel (nie z pierza). Wszystko to można dostarczać do sklepu Marco Polo przy ul. Sierakowskiego. Pomóc można także, wpłacając na konto schroniska pieniądze:
Schronisko dla zwierząt we Włocławku. ul. Przemysłowa 16, Nr konta: 70 1020 5170 0000 1302 0008 9953 Z dopiskiem: "Rowerowi wolontariusze".

Sukces sportowy zależy od Przemka i Marcina - sukces zbiórki od Was!

Poczynania podróży Przemka i Marcina będzie mogli obserwować w tym artykule, który będzie aktualizowany po każdej wiadomości od Przemka i Marcina. Zdjęcia zobaczycie na naszym facebooku.

AKTUALIZACJA!!! Zjedź na dół!

[Aktualizacja 37] 15.07, godz. 22.00 Kto jadł przepyszną rowerową jajecznicę w biwakowej wersji? :)


[Aktualizacja 36] 15.07, godz. 21.00 Kolejny dzień za nami. Przemek i Marcin są bardzo zmęczenie po ostrej gonitwie na dystansie 140 km. Dzisiejsza trasa była na zmianę, z górki i pod górkę. Najdłuższy podjazd miał prawie 4 kilometry. - Ale za to upajaliśmy się pięknymi widokami - mówią chłopacy. 

"Jesteśmy bardzo wdzięczni Wolontariatowi Harcerstwa Polskiego w Lipnie za bezinteresowną pomoc tych młodych, wspaniałych i godnych do naśladowania ludzi - mówią Przemek i Marcin".

PS: Najważniejsza wiadomości dzisiejszego dnia - 90 km do granicy holenderskiej!




[Aktualizacja 35] 15.07, godz. 8.30 Czas na śniadanie :)






[Aktualizacja 34] 15.07, godz. 7.00
Przemek i Marcin opuszczają camp obok Hannoveru i ruszają w drogę. 
===========================================================================================
[Aktualizacja 33] 14.07, godz. 21.00 
Na dziś koniec! Za chłopakami 152 km z górskimi premiami :)


[Aktualizacja 32] 14.07, godz. 13.40  Miła niespodzianka w trasie! - Damian Tyfczyński, nasz serdeczny kolega z Lipna dostarczył nam napoje izotoniczne, batony proteinowe i wodę. Serdecznie dziękujemy, jesteśmy bardzo wdzięczni. Bardzo miło było się spotkać - relacjonują Przemek i Marcin.



[Aktualizacja 31] 14.07, godz. 13.30 Helmstedt i krótka przerwa.


Dziękujemy wszystkim sponsorom za wsparcie!


[Aktualizacja 30] 14.07, godz. 12.00 
Droga nie jest łatwa, ale chłopacy się nie poddają. W końcu jadą w szczytnym celu. Pamiętacie jakim? Czekamy na karmę dla zwierząt, a także stare koce, ręczniki czy pościele. Wszystko możecie przynosić do sklepu Marco Polo Alkohole Świata przy ulicy Sierakowskiego. 



[Aktualizacja 29] 14.07, godz. 6.00 Przemek i Marcin żegnają się z właścicielami Camp Barbel, gdzie rozbili namiot i regenerowali swoje siły. Było bardzo miło!


===========================================================================================
[Aktualizacja 28] 13.07, godz. 17.30
Przez cały czas trwania podróży chłopaków, podajemy Wam relację z ich trasy. A teraz coś ze stolicy powiatu! Kochani, w sklepie Marco Polo przybywa co raz więcej karmy. Znalazły się także legowiska dla psów. Aż serce się cieszy na taki widok! DZIĘ - KU - JE - MY!!!


[Aktualizacja 27] 13.07, godz. 14.30 Sobotni chillout trwa! Regeneracja jest bardzo ważna, a Przemek i Marcin właśnie się regenerują. Jest McDonald’s, słodycze i napój, który nasi zachodni sąsiedzi lubią najbardziej. 

[Aktualizacja 26] 13.07, godz. 6.00 Chłopacy chcieli startować, ale niestety nadal mają mokre wszystkie ciuchy. Na obecną chwilę przerwa w trasie. Dziś tylko odpoczynek.

Za to w Lipnie jest pochmurno, ale nie pada. To idealna okazja, aby wziąć karmę dla zwierząt, stare koce, ręczniki czy pościele i przespacerować się do sklepu Marco Polo Alkohole Świata przy ulicy Sierakowskiego. Zapraszamy! Niezbędne informacje można uzyskać pod numerem telefonu: 530 792 030.



===========================================================================================
[Aktualizacja 25] 12.07, godz. 21.30
Przemek i Marcin dotarli już na miejscu.

Wiadomość:
"Złapała nas nawałnica, jesteśmy przemoczeni do suchej nitki bo w deszczu stawialiśmy namiot. Udało się zrobić dziś 157 km. Niestety Marcin ma problemy z nogą, ale walczy dzielnie! Jutro jeśli będzie ładna pogoda i okej z noga to jedziemy, jak nie to zostajemy jeszcze jeden dzień albo cały weekend jeśli będzie trzeba. Dziękujemy Panu Mirosławowi Żytowieckiemu, bo dzięki niemu mamy gdzie spać. Panie Mirku jesteśmy bardzo wdzięczni, że mamy suchy dach nad głową w tak brzydka pogodę. Pozdrawiamy z Magdeburga całą firmę Greenyard! Zapraszamy Państwa do wspierania nas mentalnie jak i wspierania schroniska materialnie. My mamy się dobrze, idziemy spać - zobaczymy co przyniesie jutro. Miłej i spokojnej nocy dla wszystkich!

PS: Jak Wam się podoba nasze skromne m4? :)" 


[Aktualizacja 24] 12.07, godz. 16.10 Przemek i Marcin są przed miejscowością Burg.

[Aktualizacja 23] 12.07, godz.13.38 80 km w deszczu za chłopakami. Wiadomość: "Mamy małą przerwa na owoce, które dostaliśmy od Radka. Zmieniliśmy lekko trasę, uciekając przed deszczem. Udało się w pięknym miejscu, gdzie mamy postój - tam przywitało nas słońce.



[Aktualizacja 22] 12.07, godz. 9.00 Przemek i Marcin są w Poczdamie, pogoda dżdżysta i mglista, ale jak sami powiedzieli "Nie ma złej pogody, trzeba się tylko odpowiednio ubrać :)" Pozdrowienia dla #roweryjamroz


[Aktualizacja 21] 12.07, godz. 5:45 Bardzo ważna wiadomość! "Jako, że do Lipna idą ogromne upały, na weekend zapowiadają 46 stopni, w sobotę i w niedzielę zabieramy stare koce, ręczniki i karmę dla psów, następnie kierujemy się na plażę przy sklepie Marco Polo napić się czegoś zimnego! Pamiętajcie, trzeba dużo pić, żeby się nie odwodnić. My dziś startujemy o 6:00 - kierunek Magdeburg. Pozdrawiamy gorąco wszystkich zwierzolubów, wolontariuszy oraz ludzi dobrej woli, a także wszystkich pracowników schroniska na czele z Panią Dyrektor Moniką Siedlecką - Przemek i Marcin!

PS: Dziękujemy za gościnę w Berlinie Radkowi i Sylwii, za dzisiejsze pyszne śniadanie! Ich syn Fabio obchodzi dziś swoje 2 urodziny, życzymy mu Wszystkiego Najlepszego! Dużo zdrowia, szczęścia, radości i spełnienia wszystkich marzeń!"

===========================================================================================

[Aktualizacja 20] 11.07, godz.19.00 Przemek i Marcin dojechali do Berlina. Wiadomość: "Dzięki Jakubowi w Berlinie jesteśmy przyjęci z otwartymi ramionami. Dziękujemy Radziu za gościnę! Jutro będzie ciężki dzień, ma padać, więc pewnie dojedziemy tylko do Poczdamu."

Dalsza trasa prowadzić będzie przez miasta: Brandenburg, Genthin, Burg, Magdeburg, Erxleben, Helmstedt, Konigslutter am Elm, Brunszwik, Vechelde, Peine, Sehnde, Hanower, Bad Nenndorf, Stadthagen, Minden, Lubbecke, Bad Essen, Osnabruck, Ibbenburen, Rheine, Bad Bentheim, Oldenzal, a dalej jeszcze nie wiadomo.

A tym czasem gdzieś w trasie czas na biwak... 

 

[Aktualizacja 19] 11.07, godz.13.30 Wiadomość: "Navi nas okłamuje, zdajemy się na znaki i mapę papierową. Jedziemy w kierunku Berlina".

[Aktualizacja 18] 11.07, godz. 12.30 Wiadomość: "Jest i dobrze i źle. Nawigacja nas czasami oszukuje, ale walczymy i jedziemy dalej. Koniec języka za przewodnika."

 

[Aktualizacja 17] 11.07, godz. 10.00 Przemek i Marcin opuścili hotel "Anka" w Słubicach i wyruszyli w drogę. "Serdecznie dziękujemy za gościnę paniom Danusi, Marzence i Beacie oraz Kacprowi! Na pamiątkę zostawiliśmy koszulkę, w której robiłem swoją pierwszą trasę połączona ze zbiórką - opowiada Przemek."

===========================================================================================

[Aktualizacja 16] 10.07, godz. 22.00 Dziękujemy Wam bardzo, za masę miłych słów w kierunku Przemka i Marcina. Chłopacy są obecnie w Słubicach, ugościły ich miłe panie z hotelu "Anka". Już po stronie niemieckiej Przemek miał wywrotkę, jest nieco poobijany, do tego problem z internetem. Ale wielu z Was radzi co robić, chłopacy nie poddają się i jutro od rana walczą dalej. 

"Serdecznie dziękujemy za wsparcie i miłe przyjęcie w Słubicach, jak również na całej trasie - przekazują wiadomość Przemek i Rafał. - Do oczu cisną się łzy złości, że nie mogliśmy jechać dalej i mieliśmy taki przykry przypadek, ale z drugiej strony chce się płakać ze szczęścia, że pomaga nam tylu życzliwych ludzi. Jesteśmy bardzo wdzięczni!"

[Aktualizacja 15] 10.07, godz. 18.30 Uwaga! Przemek i Marcin po przejechaniu 20 km za granicą zmuszeni byli wrócić do Polski, do Słubic. Mają problem z internetem, który nie działa. Czy ktoś wie, jak to zorganizować na terenie Niemiec? A może ktoś zupełnie przypadkiem ma rodzinę/znajomych w Słubicach i może pomóc chłopakom?

[Aktualizacja 14] 10.07, godz. 15.30 Przemek i Marcin przekroczyli granicę z Niemcami! Napisali tylko krótką wiadomość: "Słubice, dziękujemy za gorące przyjęcie! Ojczyzno żegnaj! W kontakcie - bez odbioru"


[Aktualizacja 13] 10.07, godz. 14.30 Kolejna wiadomość: "Takie stacje lubimy najbardziej DZIĘKUJEMY Pani Monice i jej mężowi no i Kubie! Niestety mamy mały problem, ponieważ nocleg w Berlinie nie aktualny. Musimy sobie radzić, jesteśmy zdani na siebie tej nocy. Trzymajcie kciuki! Pozdrawiamy".

A czy Państwo pamiętacie, w jakim celu jadą Przemek i Marcin? Cały czas zbieramy karmę dla zwierząt, stare koce, ręczniki czy pościele. Przynosić można to wszystko do sklepu Marco Polo Alkohole Świata przy ulicy Sierakowskiego. Niezbędne informacje można uzyskać pod numerem telefonu: 530 792 030.

[Aktualizacja 12] 10.07, godz. 14.00 Chłopacy startują z restauracji Ramzes. Jadą na stację po prowiant, który zorganizował Jakub Klaban i Pani Monika Filip.

[Aktualizacja 11] 10.07, godz. 13.00 Wiadomość: "Jemy smaczny i pożywny posiłek w restauracji Ramzes w Słubicach, dzięki uprzejmości Jakuba Klabana i Pani Żanety, za co serdecznie dziękujemy. Ale zanim dotarliśmy, tłukliśmy się cztery kilometry po szutrze, bo wyprowadziła nas nawigacja - ale już opanowane :)".

[Aktualizacja 10] 10.07, godz. 8.00 Przemek i Marcin startują w trasę z miejscowości Mostki.

========================================================================================================================

[Aktualizacja. 9] 9.07, godz. 23.30 Na dziś koniec! Przemek i Marcin dojechali do miejscowości Mostki (woj. lubuskie), tam mają nocleg. 

Naszych chłopaków po drodze zatrzymała policja... Powód? Marcinowi plecak zasłonił światło. Po tym, jak opowiadali, że jadą dla schroniska, zostali puszczeni. A po tym, jak mundurowi dowiedzieli się, jakie chłopacy robią dystanse, odpowiedzieli - szacun!

Brawo dla Przemka i Marcina - drugi dzień za nimi! Teraz czas spać i odpoczywać. Za nimi już województwo kujawsko-pomorskie, wielkopolskie i lubuskie.

Dziś udało się zrobić taką trasę!

[Aktualizacja. 8] 9.07, godz. 15.10 Krótka wiadomość: "Lecimy dalej! Pozdro!"

[Aktualizacja. 7] 9.07, godz. 14.30 Jest Poznań! 
Wiadomość od chłopaków: "W Poznaniu pojechaliśmy do schroniska. Nie pozwolono nam wyprowadzić psów, ale za to zwiedziliśmy schronisko i zostawiliśmy jakiś grosz od siebie".

[Aktualizacja. 6] 9.07, godz. 12.00 Przemek i Marcin dotarli do Kobylnicy. Są 17 km przed Poznaniem.

"Robimy krótką przerwę i się rozbieramy, bo pogoda się do nas zaczęła uśmiechać. Nie zrywamy się, jedziemy  po woli bo dziś długi dystans jeszcze przed nami. W cieniu jest 20 stopni. Pięknie, żeby tylko nie wiało."

[Aktualizacja. 5] 9.07, godz. 9.00 "Jest nadzieja, że niedługo ruszymy".

[Aktualizacja. 4] 9.07, godz. 7.30 "Nieciekawa sytuacja, z naszej prawej strony szare chmury. Stoimy na przystanku autobusowym".

 

[Aktualizacja. 3] 9.07, godz. 6.30 Wiadomość od Przemka i Marcina: "Opuszczamy Gniezno."

===========================================================================================

[Aktualizacja. 2] 8.07, godz. 19.00 Chłopacy dojechali do Gniezna. W czasie 8 godzin i 50 minut zrobili 157 kilometrów.

- To miasto przywitało nas mżawką, ale daliśmy radę. Czas na odpoczynek i regenerację - relacjonują Przemek i Marcin. 

Na dziś koniec podróży, czas na sen. Jutro wyjazd o godzinie 5.00.

Bardzo ważne jest wsparcie sponsorów i partnerów, bez których podróż by się nie udała. Przemek i Marcin jadą w koszulkach z logotypami wszystkich, którzy wsparli ich wyprawę.

    

[Aktualizacja. 2] 8.07, godz. 11.00 Przemek i Marcin dojechali do Kruszwicy. Mają za sobą już ponad 80 kilometrów. A jak Kruszwica, to obowiązkowe zdjęcie z jeziorem Gopło w tle!

 

I oczywiście Mysia Wieża!

(M.J.)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA

Komentarze (8)

Lipnowianin Lipnowianin

3 0

Pełen podziw dla nich 09:43, 08.07.2019

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

LipnoLipno

0 0

Jak bym miał czas.... 07:37, 09.07.2019

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

lipnolipno

3 0

trzyma kciuki 11:41, 09.07.2019

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

lipnolipno

3 0

trzymam kciuki 11:42, 09.07.2019

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

m.m.

2 0

trzymam za Was kciuki chłopaki 21:54, 10.07.2019

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

Taka jaTaka ja

1 0

Mam pieska że schroniska we Włocławku, szacun chłopaki :) 23:33, 10.07.2019

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

Robert Wiankowski Robert Wiankowski

0 0

Daliście radę z internetem w Niemczech? Mogę coś podpowiedzieć... 23:50, 12.07.2019

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

I.I.

0 0

Tak jest ok 07:29, 13.07.2019


REKLAMA
REKLAMA
© terazlipno.pl | Prawa zastrzeżone