Zamknij
REKLAMA

Włamywacz wpadł w ręce policji. Grozi mu do 10 lat więzienia

12:03, 07.08.2018 | M.J.
REKLAMA
Skomentuj
fot. KPP w Lipnie

Do pierwszego włamania doszło 19 lipca br. W czwartek (02.08.2018) wrócił w to samo miejsce i znów dokonał włamania. W sumie zabrał sprzęt warty 5,5 tysiąca złotych. Dzięki policjantom Posterunku Policji w Skępem został ustalony. Dziś usłyszał dwa zarzuty kradzieży z włamaniem.

19 lipca tego roku mieszkaniec Skępego zgłosił, że do należącego do niego budynku gospodarczego w Rumunkach Skępskich ktoś się włamał wypychając okno. Zginęły wtedy m.in. wiertarka, szlifierka kątowa, piła spalinowa i bęben na kabel elektryczny. Łącznie właściciel poniósł straty w wysokości 3,5 tysiąca złotych.

Policjanci dzięki swojej pracy poczynili pewne ustalenia wskazujące na to, kto może być sprawcą tego czynu. Mężczyzna sam jednak dostarczył im dowodów swojej winy, bo w czwartek (02.08.2018) powrócił w to samo miejsce i przez wybicie szyb w oknach włamał się do budynku zabierając szlifierkę, przewody elektryczne i rury miedziane warte 2 tysiące złotych. Okazało się, że właściciel budynku założył tam w międzyczasie monitoring, który nagrał sprawcę. Choć sprawca próbował maskować twarz funkcjonariusze nie mieli już wątpliwości, co do tego, kto jest na filmie.

Jeszcze tego samego dnia pojechali do domu podejrzewanego 22-latka. Tam podczas przeszukania znaleźli jeden z przedmiotów, który zginął podczas pierwszego włamania. Mieszkaniec Skępego został zatrzymany.

Usłyszał dwa zarzuty kradzieży z włamaniem. Grozi mu za to nawet 10 lat więzienia. Do czasu rozprawy prokurator zastosował dozór wobec podejrzanego o dokonanie tych czynów.

Autor: mł. asp. Małgorzata Małkinska

(M.J.)
REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (0)

Brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

REKLAMA
© terazlipno.pl | Prawa zastrzeżone