Zamknij
REKLAMA

Najpierw ukradł rower, a później jechał pod wpływem. Za wszystko odpowie

16:39, 14.05.2018 | M.J.
REKLAMA
Skomentuj

W czwartek 10 maja pod sklepem w Płonczynie, mieszkance Główczyna skradziono rower. Kobieta powiadomiła policję i wskazała sprawcę kradzieży. Policjanci z posterunku w Dobrzyniu nad Wisłą szybko namierzyli mężczyznę. Jechał skradzionym jednośladem całą szerokością jezdni. Oprócz kradzieży odpowie także za kierowanie rowerem w stanie nietrzeźwości.

Wczoraj mieszkaniec gminy Dobrzyń nad Wisłą przyjechał do płonczyńskiego sklepu zrobić zakupy. Gdy załatwił sprawunki spod sklepu odjechał rowerem. Nie byłoby w tym nic dziwnego gdyby nie to, że rower ten ukradł na miejscu mieszkance Główczyna.

Kobieta brak roweru zobaczyła po wyjściu przed budynek. Na sklepowym monitoringu świetnie było widać sprawcę kradzieży odjeżdżającego jednośladem.

Przybyli na miejsce policjanci z Dobrzynia nad Wisłą po ustaleniu personaliów mężczyzny od razu podjęli czynności zmierzające do zatrzymania sprawcy. Nie zastali go w domu, ani nie napotkali w okolicy, ale szybko uzyskali informacje, którą drogą się porusza. Gdy dojechali w typowane miejsce rzeczywiście zobaczyli 57-latka jadącego skradzionym rowerem całą szerokością jezdni.

Okazało się że mężczyzna jest nietrzeźwy. Badanie alkomatem wykazało, że w organizmie ma blisko 2,5 promila alkoholu. Mieszkaniec gminy Dobrzyń nad Wisłą noc spędził w policyjnym areszcie. Odpowie teraz nie tylko za kradzież roweru ale także za jazdę nim po drodze w stanie nietrzeźwości.

Za jazdę rowerem po pijanemu grozi mu grzywna a za kradzież nawet do 5 lat pozbawienia wolności.

Autor: mł. asp. Małgorzata Małkinska

(M.J.)
REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (0)

Brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

REKLAMA
© terazlipno.pl | Prawa zastrzeżone